Wypoczynek na Gili Trawangan – Indonezja w 3 tygodnie

Planując podróże do ciepłych krajów, warto pamiętać, że ładna pogoda nie zawsze będzie tam przez cały rok, a my przekonaliśmy się o tym, przylatując pod koniec grudnia do Indonezji, choć szczęście dopisało nam kilkakrotnie i w najważniejszych dniach zwiedzania z nieba znikały ciemne chmury. Z Bali wyruszyliśmy na wyspę Gili Trawangan, korzystając z bezpośrednich rejsów i decydując się na kilka dni leniuchowania.

Zobacz też: Więcej relacji z podróży do Indonezji

W oczekiwaniu na kierowcę z Gilitransfers zastanawialiśmy się, czy na pewno wybraliśmy odpowiednią wyspę. Słyszeliśmy różne opinie, a decyzję o pobycie podjęliśmy tuż przed przypłynięciem na Bali, niezbędnych informacji dowiadując się z Internetu. Cały czas żałowaliśmy, że nie wzięliśmy pod uwagę pogody, planując wspinaczkę na wulkan Rinjani na Lomboku, a Quentin i Stephanie, nasi znajomi Szwajcarzy z wyprawy na Bromo i Ijen, śmiali się, że leżąc na plaży na Gili doskonale ocenimy, czy warto ryzykować. Górę widać, chyba że jest za chmurami ;).

Gili Trawangan, Gili Air i Gili Meno – malutki archipelag

Są trzy niewielkie wyspy Gili: największa to Trawangan, imprezowa, z bazą do snurkowania i nurkowania. Gili Meno jest najmniejszą spośród wszystkich wysepką, polecaną na romantyczne wyjazdy we dwoje, najbardziej cichą, spokojną, choć tutaj również znajdzie się coś dla miłośników nurkowania. Gili Air to coś pomiędzy jej dwiema siostrzanymi wyspami. Dobre miejsce na chillout. Prawda jest taka, że również na Gili Trawangan może być bardzo spokojnie, o ile zamieszka się trochę dalej od głównego deptaku i przystani. Wybraliśmy nieduży homestay i po raz pierwszy od kilkunastu dni mieliśmy jasny, duży pokój ze sporą łazienką :).

Jasno, przestrzennie i z wygodnym łóżkiem, nareszcie :)
Jasno, przestrzennie i z wygodnym łóżkiem, nareszcie 🙂

Gili Trawangan, podobnie jak pozostałe wyspy, nie ma dróg dla samochodów. Najwygodniej przemieszczać się tu rowerem z jednej z wielu wypożyczalni lub pieszo. Do przewiezienia walizek można wykorzystać jedną z wielu konnych taksówek, choć nie popieram takiego środka transportu (konie są malutkie, ogłuszone przywiązanymi do uprzęży dzwonkami i przewożą stanowczo zbyt wiele osób i bagaży naraz) i nasze plecaki przenieśliśmy samodzielnie.

Wypoczynek na Gili Trawangan – kilka dni na wyspie

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Pierwszego dnia mokniemy podczas ulewy, ale Mariusz się nie poddaje i idzie popływać w deszczu. Wieczorem, w poszukiwaniu miejsca do zjedzenia kolacji, trafiamy na nieduży, nocny ryneczek, położony na wysokości przystani. To najlepsze jedzenie, jakie jedliśmy podczas pobytu w Indonezji!

Jedzenie na Gili Trawangan - najlepsze na nocnym ryneczku
Jedzenie na Gili Trawangan – najlepsze na nocnym ryneczku
Prawie jak tacos ;) Nadal nie wiem, co to za potrawa!
Prawie jak tacos 😉 Nadal nie wiem, co to za potrawa!

Gili Trawangan to nieduża wyspa o średnicy około 2 km. Można przespacerować się piechotą wzdłuż plaż i w kilka godzin obejść ją dookoła, choć dużo łatwiej i szybciej przechodzić na skróty przez poprzeczne drogi i ścieżki. Na Gili Trawangan można wypoczywać na białym piasku, rozkładając ręcznik na plaży lub korzystając z jednego z wielu barów i leżąc na wygodnym łóżku pod baldachimem.

Deszczowa pogoda na Gili - padało codziennie
Deszczowa pogoda na Gili – padało codziennie

Jeśli spytacie o charakterystyczną cechę indonezyjskich wysp, są nią huśtawki przy plażach, do których, w czasie przypływu, trzeba dojść, pokonując ostre kamienie i wodę. Są piękną, malowniczą dekoracją fotografii z urlopu, prawda?

Pierwsza huśtawka wypróbowana - Balintro
Pierwsza huśtawka wypróbowana – Balintro

Oprócz szkół nurkowania na Gili Trawangan można znaleźć też sporo ofert rejsów na sąsiednie wysepki oraz snurkowanie czy obserwację żółwi. Szkoda, że w czasie naszego pobytu w wodzie była niezbyt dobra widoczność, ale i tak zdecydowaliśmy się popływać w płetwach i maskach, a łódka zawiozła nas do trzech różnych lokalizacji.

Chmury na niebie zmieniały się z minuty na minutę
Chmury na niebie zmieniały się z minuty na minutę

W ciągu całego naszego pobytu tylko jeden raz mieliśmy okazję zobaczyć szczyt wulkanu Rinjani na Lomboku. Spowity w chmurach, nie zachęcał do wspinaczki. O tej porze roku trasy na Rinjani są niebezpieczne, pokryte śliskim błotem. Łatwo o kontuzję, a na szczycie – o ulewę, a nawet pioruny. Trudno, postanowiliśmy, że wrócimy tu innym razem, gdy będzie lepsza pogoda!

Wulkan Rinjani - to był jedyny dzień, kiedy góra była widoczna
Wulkan Rinjani – to był jedyny dzień, kiedy góra była widoczna

Podczas pobytu na Gili Trawangan pogoda zaskakiwała nas deszczem, ale wieczorami fundowała zachody słońca we wszystkich kolorach tęczy!

Popielaty zachód słońca
Popielaty zachód słońca
Kolorowy zachód słońca
Kolorowy zachód słońca
Różowy zachód słońca
Różowy zachód słońca

Nie ma miejsc widokowych innych niż te na plaży, a sama wyspa jest na tyle mała (choć największa ze wszystkich trzech), że pobyt tutaj warto zaplanować maksymalnie na tydzień. Żałuję, że przez cały pobyt męczył mnie tu okropny katar, bo pewnie zanurkowałabym kilka razy i popatrzyła na piękne, podwodne widoki. Pozostawało mi cieszyć się słońcem i huśtać :).

Druga huśtawka zaliczona - Wanderlands
Druga huśtawka zaliczona – Wanderlands

Planując pobyt na Gili pamiętajcie, że również tutaj są meczety i słychać je na całej wyspie, o świcie, w środku dnia i wieczorem. Jeśli jesteście mocno zmęczeni i rozdrażnieni i wiecie, że głośne modlitwy będą Wam przeszkadzać, a jedyne, czego pragniecie, to spokój, sprawdźcie lokalizację hotelu na mapie i poczytajcie recenzje, żeby upewnić się, że megafon z wieży nie będzie się znajdować obok Waszych okien :).

Nocleg na Gili Trawangan: Mango Tree Homestay

Ciekawa jestem, czy ktoś z Was był na wyspach Gili. Jakie są Wasze wrażenia? My odpoczęliśmy, brakowało nam od dwóch lat takiego typowego leniuchowania, bez projektów filmowych i fotograficznych. Choć musieliśmy zrezygnować z wycieczki na wulkan, po kilku dniach, zrelaksowani, wypłynęliśmy na Lombok, ostatnią wyspę na mapie naszej podróży po Indonezji.

Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN i jestem autorką książki „Superfood po polsku”. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

Nikt jeszcze nie skomentował - może Ty chcesz zacząć?

Napisz do mnie :)

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.