fbpx
Czytasz właśnie
Ugli

Ugli

Ugli
5/5 (1)

Ugli, którego nazwę w języku angielskim wymawia się tak samo jak „ugly”, choć wcale nie należy do brzydkich owoców. Zielona, nieco nierówna skórka skrywa miąższ o pomarańczowej lub żółtej barwie. Owoc został odkryty na Jamajce, gdzie rósł dziko, prawdopodobnie powstając w podobny sposób jak kiedyś grejpfrut, w wyniku skrzyżowania kilku innych owoców: pomelo, pomarańczy i tangerynki. Dziś, w różnych „konfiguracjach” występuje na całym świecie, w regionach o ciepłym klimacie. Moje pierwsze podejście do ugli miało miejsce w Bangkoku, gdzie kupiłam kilka sztuk od ulicznych sprzedawców.

Zobacz też: Więcej ciekawych owoców egzotycznych

Ugli – jak smakuje, właściwości i witaminy – film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Wersja sprzedawana w Tajlandii nie dorównuje swoją brzydotą owocom ugli spotykanym na Jamajce, gdzie mało apetyczna, żółto-zielona skórka okala pomarańczowy miąższ. Moje ugli były intensywnie zielone, o skórce podobnej do tej otaczającej limonkę, a miąższ, o bardzo ładnej barwie – nieco mniej soczysty niż ten w dojrzałej pomarańczy. Takie zielone ugli, które można spotkać w Azji, są skrzyżowaniem grejpfruta, pomarańczy i mandarynki. Owoce, w różnych częściach świata, mogą też przybierać barwę żółto-pomarańczową.

Jak smakuje ugli

Owoc, tak jak sugeruje jego pochodzenie, smakuje jak połączenie pomarańczy z grejpfrutem, a smak mandarynki jest dość mocno wyczuwalny w miąższu. Nieco słodsze od grejpfruta, odrobinę mniej słodkie od pomarańczy, choć, podobnie jak w przypadku pozostałych cytrusów, ostateczny smak ugli zależy od stopnia dojrzałości i odmiany owocu.

Ugli
Ugli

Ugli – jak wybrać

Owoce dostępne w sprzedaży, tak samo jak pomarańcze, grejpfruty, mandarynki czy cytryny, są już dojrzałe i nadają się do spożycia. Stopień dojrzewania owocu ustaje po jego zerwaniu z drzewa. Warto zwrócić uwagę na skórkę, która nie powinna mieć żadnych śladów uszkodzeń czy miękkich, ciemniejszych, rozległych plam, które mogą świadczyć o rozpoczęciu procesu powstawania pleśni w owocu.

Ugli – przechowywanie i zastosowanie w kuchni

Po zakupie dojrzały owoc można przechowywać przez kilkanaście dni w lodówce lub innym, chłodnym pomieszczeniu o umiarkowanej wilgotności powietrza, bez zawijania w woreczek i bez wcześniejszego obierania. W temperaturze pokojowej owoce można trzymać przez ok. 5-7 dni.

W kulinariach owocami ugli można śmiało zastępować pomarańcze: nadadzą się do zjadania samodzielnie, jako owocowa przekąska, można wyciskać z nich sok, z miąższu i skórki (po wyparzeniu) przygotowywać słodkie przetwory do słoiczków oraz dodawać obrane kawałki, bez błon, do sałatki owocowej, ciast i deserów.

Zobacz też
Pomelo

Ugli na ulicznym straganie w Hawanie
Ugli na ulicznym straganie w Hawanie

Ugli – witaminy, składniki odżywcze i walory

Podobnie jak inne owoce cytrusowe, ugli jest bogate w witaminę C, która poprawia odporność organizmu, korzystnie wpływa na stan skóry oraz pomaga w walce z wolnymi rodnikami. Aż 70% dziennego zalecanego spożycia pokrywa jedna porcja ugli, czyli połówka owocu o wadze ok. 120 g. Dodatkowo w miąższu owoców znajduje się też wapń i zjedzenie jednej sztuki dostarcza do organizmu 4% niezbędnej, codziennej dawki. Ugli to owoc idealny dla osób stosujących dietę, ze względu na niedużą liczbę kalorii i dużą zawartość wody.

Oprócz witamin i minerałów ugli to także bogactwo błonnika, który korzystnie wpływa na pracę jelit.

Ugli – dieta

Niewiele, bo tylko 40 kcal zawiera w 100 g miąższu świeżego ugli, dlatego warto wprowadzić ten smaczny owoc do swojej diety jako alternatywę dla smaku pomarańczy. Świetnie sprawdzi się jako składnik orzeźwiającego soku czy smoothie w letnie, upalne dni, a dodane do wody w dzbanku, pokrojone na plasterki, nada jej fantastycznego posmaku i aromatu.

Ciekawa jestem czy udało Wam się spróbować jak smakuje ugli i gdzie na nie natrafiliście. Piszcie z czym kojarzy Wam się jego smak!

Podoba Ci się? Oceń lub zostaw komentarz 🙂

3 komentarze

Leave a Reply

Your email address will not be published.

© 2009-2024 | Dorota Kamińska blog kulinarny, przepisy, podróże i styl życia | Wszystkie prawa zastrzeżone | Część odnośników na blogu to afiliacyjne linki partnerskie | Moja książka: Superfood | Silnik: Wordpress | Serwer: Bookroom