Spaghetti bolognese

Uwielbiam kuchnię włoską! Prostota przygotowywanych dań, kolory, różnorodność smaków. Gdziekolwiek się nie ruszę, zawsze natknę się na pizzerię lub restaurację serwującą makarony. Spaghetti napoli, spaghetti bolognese… Ale gdzie we Włoszech można dostać spaghetti bolognese?

Zobacz też: Najlepsze przepisy na potrawy kuchni włoskiej

Czy wiecie, że Włosi nie jadają spaghetti z sosem bolońskim?

Sos bolognese tradycyjnie przygotowywano z mielonej wołowiny, pancetty (włoskiej szynki nieco podobnej do naszego boczku, bardzo cienko krojonej), cebuli, selera naciowego i marchewki. Podlewano białym winem i bulionem, dodawano niewielką ilość sosu pomidorowego i mleko. Z czasem wołowinę zaczęto zastępować wieprzowiną, a białe wino – czerwonym.

W Bolonii, w regionie Emilia Romagna, serwuje się ragu alla bolognese – makaron tagliatelle z sosem bolońskim. Przekłada się nim także lasagne.

Spaghetti jest z kolei makaronem, którego korzenie sięgają okolic Neapolu. Jak to się stało, że makaron z południa połączono z sosem z północy? Spaghetti bolognese to „mieszanka” powstała poza granicami Włoch. Powszechnie znane i smaczne danie przyjęto nazywać potrawą kuchni włoskiej i choć nie znajdziemy go w żadnej włoskiej książce kucharskiej, na całym świecie istnieje mnóstwo różnorodnych wersji przepisu na tę potrawę.

Sos bolognese najlepiej gotować na bardzo małym ogniu przez kilka godzin, nabierze wówczas najbogatszego smaku i aromatu. W wersji szybszej jego przygotowanie zajmie pół godziny.

Spaghetti bolognese

Liczba porcji 2-4
Czas przygotowania i oczekiwania 10 min
Czas gotowania 20 min
Całkowity czas 30 min
Przepis autorski Dorota Kamińska | DOROTA.iN
Makaron spaghetti bolognese czyli popularny w europejskich restauracjach obiad, którego nie spotkacie we Włoszech :). Spaghetti z sosem bolońskim na bazie wołowiny lub wieprzowiny, pomidorów, wywaru oraz czerwonego wina i śmietany, z dodatkiem marchewki i selera naciowego.

W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 250 g makaronu spaghetti
  • 500 g mięsa mielonego (wołowina lub wieprzowina)
  • 1 cebula (utarta na tarce o drobnych oczkach)
  • 2 łodygi selera naciowego (utarte na tarce o drobnych oczkach)
  • 1 marchewka (utarta na tarce o drobnych oczkach)
  • 1 Szklanka bulionu
  • 1 Szklanka mleka
  • 1 Lampka wina czerwonego półwytrawnego
  • 1 Szklanka sosu pomidorowego
  • 50 g masła (¼ kostki)
  • parmezan (do posypania)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Skorzystaj z kalkulatora.

Nie masz składników? Zrób zakupy bez wychodzenia z domu, w najniższych cenach.

Moje porady

Spaghetti bolognese - przepis i film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Oryginalnie Włosi mieszają makaron z sosem bezpośrednio na patelni i od razu podają w głębokim talerzu. Ja najpierw nakładam makaron na talerz, a potem polewam sosem, tak mi się bardziej podoba :).

Przydatne poradniki:

  1. Jak pokroić cebulę
  2. Jak ugotować makaron

Spaghetti bolognese - Jak zrobić

Krok 1
Cebulę, seler naciowy i marchewkę szklę na roztopionym maśle.
Krok 2
Dodaję mielone mięso, podsmażam.
Krok 3
Zalewam czerwonym winem i duszę na wolnym ogniu, aż wino odparuje.
Krok 4
Zalewam sosem pomidorowym. Gotuję przez chwilę, następnie podlewam bulionem. Trzymam całość na niewielkim ogniu przez ok. 5 minut. W tym czasie gotuję makaron wg przepisu na opakowaniu, pamiętając, żeby był ugotowany al dente, czyli lekko twardy.
Krok 5
Dolewam mleko, dokładnie mieszam i podgotowuję jeszcze chwilę na niewielkim ogniu.
Krok 6
Nakładam sos na makaron i posypuję tartym parmezanem.

Obserwuj mnie @dorotakaminska na Instagramie, Twitterze i Pinterest.

Spaghetti bolognese
Spaghetti bolognese
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni. Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

52 komentarze
  1. Jak to Włosi nie jedzą tej potrawy? Przecież widziałem jak Tony Soprano uczył Antonego Juniora jak trzeba robić sos mięsny.

  2. Teraz rozumiem. Ja po prostu ignoruję te nazwy makaronów; dla mnie makaron to makaron… stąd ta „subtelna” pomyłka.
    A przy okazji dzięki za precyzyjny przepis na sos… i to w ujęciu historycznym (zarówno historia sosu, jak i historia makaronu)!

  3. Najważniejszy jest dobry smak, niezależnie od tła historycznego i tego, co kto je, a czego nie je. Ale fajnie jest się dowiadywać takich ciekawostek – ja np. byłam bardzo zaskoczona, że nie mogę znaleźć przepisu na spaghetti bolognese na włoskich stronach internetowych. Dopiero potem mnie oświecono ;).

  4. Tak, to bardzo ciekawe i zaskakujące odkrycia – szczególnie gdy dotyczą spraw tak zdawałoby się oczywistych w kuchni światowej, jak spaghetti bolognese. A przepis kopiuję. 🙂

  5. [..YouTube..] @Kuchareczka89 Oczywiście, że czyta się „bolonieze”, zajrzyj sobie na translate.google.com i posłuchaj wymowy. „Bolones” to polski wymysł. A „lasagne” czyta się jako „lazanie” i jeśli się używa wyrazu zapożyczonego, to się go nie odmienia. Z kolei jeśli odmieniasz spolszczoną wersję słowa „lazania”, to pisze się „wkłada się do lazanii”, przez dwa „i”.

  6. [..YouTube..] Oczywiście, że czyta się „bolonieze”, zajrzyj sobie na translate.google.com i posłuchaj wymowy. „Bolones” to polski wymysł. A „lasagne” czyta się jako „lazanie” i jeśli się używa wyrazu zapożyczonego, to się go nie odmienia. Z kolei jeśli odmieniasz spolszczoną wersję słowa „lazania”, to pisze się „wkłada się do lazanii”, przez dwa „i”.

  7. Oczywiście, że czyta się „bolonieze”, zajrzyj sobie na translate.google.com i posłuchaj wymowy. „Bolones” to polski wymysł. A „lasagne” czyta się jako „lazanie” i jeśli się używa wyrazu zapożyczonego, to się go nie odmienia. Z kolei jeśli odmieniasz spolszczoną wersję słowa „lazania”, to pisze się „wkłada się do lazanii”, przez dwa „i”.

  8. [..YouTube..] A w restauracji pytasz, ile kosztuje ta lazanie???? No wybacz ale głupoty opowiadasz. Uczę się w najlepszej szkole gastronomicznej i wiem jak i co się wymawia. Zwróciłaś mi uwagę na to, że lazanii- przez dwa i. Jak nie zauważyłaś to pisałam o wymowie (w której nie jest konieczne zaznaczenie drugiego i, gdyż poprostu go nie słychać), a nie o pisowni. Poza tym, nie wkłada się do lazani, bo włożyć można farsz do pieroga tylko przekłada się warstwami farszu. Do przepisu nic nie mam, a żyjemy

  9. [..YouTube..] w Polsce, więc wymawiajmy też zgodnie z naszymi przekonaniami. Wątpię żeby jakikolwiek Polak wszedł do restauracji i poprosił o spaghetti ‚bolonieze’… Pozdrawiam.

  10. w Polsce, więc wymawiajmy też zgodnie z naszymi przekonaniami. Wątpię żeby jakikolwiek Polak wszedł do restauracji i poprosił o spaghetti ‚bolonieze’… Pozdrawiam.

  11. Ciao!

    zgadzam się z PozytywnąKuchania że mówi się ‚bolonieze’. U nas w Italii tak się właśnie mówi, i PozytywnaKuchnia mówi to z akcentem godnym polecenia.

    @Kuchareczko89, dziecko drogie!
    Proponuje aby w tej ‚najlepszej’ szkole gastronomicznej zatrudnili Ci prawdziwego ItalianMen, który Ci powie jak i co się wymawia! 😉

  12. [..YouTube..] @Kuchareczka89 Raczej rzucanie grochem o ścianę. Idź sobie oglądać filmy, które Ci się podobają, bo jak na razie jedyne co tu prezentujesz to nieuzasadniona niczym krytyka i postawa „zjadłam wszystkie rozumy”. P.S. Pisze się „po prostu”, a nie „poprostu”. Tego w Le Cordon Bleu też nie uczą?

  13. [..YouTube..] Raczej rzucanie grochem o ścianę. Idź sobie oglądać filmy, które Ci się podobają, bo jak na razie jedyne co tu prezentujesz to nieuzasadniona niczym krytyka i postawa „zjadłam wszystkie rozumy”. P.S. Pisze się „po prostu”, a nie „poprostu”. Tego w Le Cordon Bleu też nie uczą?

  14. Raczej rzucanie grochem o ścianę. Idź sobie oglądać filmy, które Ci się podobają, bo jak na razie jedyne co tu prezentujesz to nieuzasadniona niczym krytyka i postawa „zjadłam wszystkie rozumy”. P.S. Pisze się „po prostu”, a nie „poprostu”. Tego w Le Cordon Bleu też nie uczą?

  15. [..YouTube..] @pozytywnakuchnia nie zwracaj na nią uwagi pod na wiekszoscia obejrzanych filmów tylko krytykuje i sie wymądrza, uczy sie w najlepszej szkole gastronomicznej (wg.niej) i wszystko wie najlepiej…

  16. faktycznie, masz racje! czegos sie dodatkowego dowiedzialam 🙂 pozdrawiam i dziekuje za swietne przepisy!

  17. [..YouTube..] mam meza wlocha, bolognese wypowiada sie „bolonieze”….natomiast rzeczywiscie do lasagne nic sie nie wklada, raczej lepiej powiedziec przeplaa sie platy lasagne odpowiednim farszem…jesli spolszczamy to lazania i do lazanii…choc w gruncie rzeczy powinna byc liczba mnoga bo lasagne po wlosku sa w liczbie mnogiej

  18. Bardzo fajny przepis pozdrawiam : ) Nie wiem po cholere ta na górze Kuchareczka się przywaliła( hejter )

  19. [..YouTube..] Ciekawy przepis, na pewno go wyprobuje.
    Co do wymowy wloskiej i zapozyczonych wyrazow w sumie masz racje, choc nie do konca, gdyz w wyrazie „bolognese” zamiast dzwiecznego Z wymawia sie bezdzwieczne S.
    Tak wiec czasami chyba bezpieczniej jest uzywac spolszczonych wersji slow 🙂
    Wracajac do sedna sprawy, Pozytywna Kuchnia uratowala mi niejeden obiad!
    Pozdrawiam goraco z Santiago de Chile.

  20. Ciekawy przepis, na pewno go wyprobuje.
    Co do wymowy wloskiej i zapozyczonych wyrazow w sumie masz racje, choc nie do konca, gdyz w wyrazie „bolognese” zamiast dzwiecznego Z wymawia sie bezdzwieczne S.
    Tak wiec czasami chyba bezpieczniej jest uzywac spolszczonych wersji slow 🙂
    Wracajac do sedna sprawy, Pozytywna Kuchnia uratowala mi niejeden obiad!
    Pozdrawiam goraco z Santiago de Chile.

  21. [..YouTube..] Dzięki Mariuszu za miły komentarz :). Zazdroszczę tak interesującego miejsca zamieszkania :). Co do wymowy, masz rację, jak nie zna się oryginalnej, lepiej mówić po polsku, czyli w tym wypadku „spaghetti bolońskie” albo „z sosem bolońskim”, bo na pewno nie „bolones” ;). Co do tego bezdźwięcznego „s” czyli „boloniese” to nie do końca, bo to jest raczej wymowa pomiędzy dźwięcznym a bezdźwięcznym. Zresztą przypuszczalnie też zależy to od regionu Włoch, a teraz na szczęście mamy już forvo.com :).

  22. Dzięki Mariuszu za miły komentarz :). Zazdroszczę tak interesującego miejsca zamieszkania :). Co do wymowy, masz rację, jak nie zna się oryginalnej, lepiej mówić po polsku, czyli w tym wypadku „spaghetti bolońskie” albo „z sosem bolońskim”, bo na pewno nie „bolones” ;). Co do tego bezdźwięcznego „s” czyli „boloniese” to nie do końca, bo to jest raczej wymowa pomiędzy dźwięcznym a bezdźwięcznym. Zresztą przypuszczalnie też zależy to od regionu Włoch, a teraz na szczęście mamy już forvo.com :).

  23. Przepis jest naprawdę świetny, prosty, a zarazem dający wiele przyjemności smakowych 😀 Serdecznie polecam

    1. Dzień dobry Kamilu :). Chodzi o sos pomidorowy 100% czyli tzw. pulpę pomidorową lub passatę. Można kupić w szklanej butelce lub kartoniku, składa się z przetartych, zredukowanych pomidorów, ewentualnie z odrobiną soli. Awaryjnie możesz wykorzystać koncentrat pomidorowy rozcieńczony wodą, ale to już nie ten sam smak i ze składem też różnie bywa. Możesz też, jeśli masz dojrzałe i smaczne pomidory, sparzyć je, obrać ze skórki, pousuwać gniazda nasienne i zmiksować w blenderze, a potem zagotować w garnku, zmniejszyć ogień i trochę odparować, żeby zgęstniały.

Masz pytanie lub sugestię? Napisz do mnie!

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Służy weryfikacji potwierdzającej, że jesteś prawdziwą osobą.

Komentarze niezgodne z zasadami netykiety nie będą publikowane.

Newsletter i e-book w prezencie :)

 

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia

Obserwuj mnie:

Najlepsze obiady, ciasta, przekąski, sałatki, drinki