Śledzie w zalewie

Najsmaczniejsze śledzie przygotowuje moja mama. Zanim poda je z dowolnymi dodatkami, gotuje zalewę, w której, po wystudzeniu, marynuje płaty matiasów, wymoczonych wcześniej w mleku. Tak przygotowane śledzie w zalewie są kruche i delikatne, nabierają przy tym bardzo dobrego smaku.
Myślę, że jest to jeden z lepszych i bardzo uniwersalnych sposobów zrobienia śledzi: zalane zalewą i zamknięte w słoiku mogą, po zamarynowaniu i otwarciu, stać w lodówce przez kilka dni (albo nawet przez ok. 2 tygodnie), a potem wylądować na talerzu, podane np. w oleju albo ze śmietaną lub majonezem.

Zobacz też: Więcej przepisów na ryby i owoce morza

Bardzo smaczna i delikatna będzie pokrojona w piórka cebula z zalewy, którą potem, po otwarciu słoika, można wykorzystać, podając śledzie w śmietanie lub śledzie w majonezie, albo z innymi dodatkami, bez konieczności krojenia świeżej cebuli.

Śledzie w zalewie octowej to świetna, bazowa receptura. Ciekawa jestem w jaki sposób podacie je potem swojej rodzinie lub gościom – czekam na Wasze komentarze!

Śledzie w zalewie

Liczba porcji 4
Czas przygotowania i oczekiwania 5 min
Czas gotowania 24 godz.
Całkowity czas 24 godz., 5 min
Przepis autorski Dorota Kamińska | DOROTA.in
Najlepsze śledzie w zalewie octowej z cebulą, pieprzem, gorczycą, listkiem laurowym i oliwą z oliwek. Idealny przepis na śledzie w zalewie octowej, który stanowi bazową recepturę do wielu potraw ze śledzi.

W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 500 g śledzi matiasów w solance*
  • woda lub mleko (do namoczenia)

Zalewa do śledzi

  • 1 liść laurowy
  • 4 Ziarna ziela angielskiego
  • 6 Ziaren czarnego pieprzu
  • 1 łyżka gorczycy
  • 1 łyżeczka cukru
  • ½ łyżeczki soli
  • 1½ Szklanki wody
  • ½ Szklanki oliwy z oliwek extra vergine Fine Food**
  • ⅓ Szklanki octu 10%
  • 1 cebula (pokrojona w piórka)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Skorzystaj z kalkulatora.

Lubisz moje przepisy? Zobacz moją pierwszą książkę kucharską, darmowa dostawa i opakowanie na prezent świąteczny w cenie.

Moje porady

Śledzie w zalewie - przepis i film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

* Świeże śledzie filetowane oraz matiasy dostępne są każdego dnia w halach MAKRO Cash and Carry

** Produkty Fine Food dostępne w halach MAKRO i sklepach ODiDO

Śledzie w zalewie - Jak zrobić

Krok 1
Śledzie dokładnie płuczemy w dwóch zimnych wodach, pozbawiając je nadmiaru słonego smaku.
Krok 2
Zalewamy śledzie wodą lub mlekiem i odstawiamy do lodówki na ok. 2-4 godziny.
Krok 3
W garnku zagotowujemy wodę na zalewę.
Krok 4
Dodajemy cebulę, liść laurowy, ziele angielskie, pieprz, gorczycę i sól z cukrem i blanszujemy przez 2-3 minuty.
Krok 5
Dolewamy ocet, gotujemy jeszcze chwilę, zdejmujemy z ognia i studzimy zalewę.
Krok 6
Śledzie układamy w słoiku na przemian z blanszowaną cebulą i zalewamy zalewą. Jeśli zalewa nie przykrywa dokładnie śledzi, dolewamy przegotowaną wodę.
Krok 7
Na wierzch zalewy wylewamy oliwę z oliwek i zamykamy słoik.
Krok 8
Po min. 24 godzinach można otworzyć śledzie w zalewie i serwować z ulubionymi dodatkami.

Obserwuj mnie @dorotakaminska na Instagramie, Twitterze i Pinterest.

Śledzie w zalewie octowej
Śledzie w zalewie octowej
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN i jestem autorką książki „Superfood po polsku”. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni. Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

33 komentarze
  1. Takie najprostsze są najlepsze, uwielbiam korzenne i zwykłe z cebulką. W tak przegotowanej zalewie śledzi nie robiłam, ale przypuszczam, że wszystkie zioła ładnie „puściły” aromat. Następnym razem (pewnie nie długo bo ostatnio mam fazę na śledzie) przygotuję je w ten sposób. Pozdrawiam.
    P.s bardzo podoba mi się drugie zdjęcie, zajeb…nie będę kończyć 🙂

    1. Serio fajna druga fotka? Mnie się średnio podoba, ale coś mi ostatnio nie idzie fotografowanie tak jakbym sobie tego życzyła – może dlatego, że ciągle robię zdjęcia bez światła dziennego :).

      Co do śledzi, to z kolei nigdy nie jadłam korzennych, tak samo jak nie próbowałam śledzi na słodko i tych z żurawiną. I też mam śledziową fazę ostatnio, więc pewnie zrobię jeszcze któreś z nich :).

      1. Serio, serio 🙂 Ja znowu marzę robić zdjęcia nie tylko przy dziennym świetle. Często robię coś fajnego wieczorem i nie mam jak zrobić fotki, no nic, w końcu przyjdzie taki piękny dzień, że dokupię sobie sprzęt do oświetlenia 🙂 Mam nadzieję. Ty wydajesz mi się perfekcjonistką, i pewnie często tak masz, że coś Ci nie gra 🙂 A zdjęcie jest dobre. Jeszcze co do śledzi, robiłam ostatnio curry, polecam bo są świetne. Robiłam je na święta i były zachwyty, za kilka dni wrzucę przepis, a z żurawiną też nigdy nie jadłam. Zmykam spać. Dobranoc.

  2. Najbardziej lubię polskie sushi – solone płaty, wymoczone i zalane olejem – plus cebulka i pieprz. Proste i doskonałe. Octowych nie jem za często, jeśli chodzi o przetworzone, wolę te z rodzynkami i pomidorami, mniam!

  3. ze wszystkich słodyczy to najbardziej uwielbiam śledzie!! tylko octowych mniej,inne zawsze,jestem uzalezniona:)

  4. Ja klasyczne z majonezem, a najlepiej ze śmietaną. Ale wcześniej muszą postać w zalewie, uwielbiam ten smak i tak się zawsze przygotowywało śledzie u mnie w domu, więc może stąd brak obiektywizmu ;).

  5. dziś w Polsce i we Włoszech obchodzony jest dzień pizzy, pizzy dziś nie robie, będe piekł chleb, podobne ciasto 🙂

  6. w oleju najprostsze,rybe w mleku namaczam,potem sparzam cebulę pokrojoną w pióra,sól,pieprz,ziele,listek,oliwa,odstawiam śledzia do lodówki,i potem się delektujei.Nie kupuje”gotowców” zawsze sama robię,takie sa najlepsze

  7. @Tomek, jak ten czas leci, dopiero co robiłam pizzę z tej okazji, a tu już rok upłynął! No nic, trzeba będzie wrzucić jakiś przepis, który czeka na montaż, o ile się wyrobię :).

  8. najlepsze przepisy to proste przepisy, w przypadku pizzy to sie zawsze sparawdza, mam troche ciasta zamrozonego, moze jednak sie skusze

  9. Śledzie z cebulką i szczypiorkiem w oleju, śledzie z majerankiem i czosnkiem, z curry, z pomidorami i rodzynkami… Znam dziesiątki przepisów, bo ja i rodzina wielbimy śledzie!

  10. właśnie takie śledzie na ostatnich urodzinach mojego męża cieszyły się największym powodzeniem obok galaretki mięsnej.

  11. No i co? Cos narobila Kuchareczko nasza? Teraz siedze w pracy i mysle o jednym… mianowicie O SLEDZIU!!! przydalby mi sie taki „odsysak” jak ma dentysta… Bo mi slinka cieknie, z reszta nie tylko na sledzia… Zawsze tak mam, gdy przegladam Twoje posty… A najgorsze, ZE JESTEM NA DIECIE!!! 😛 tortury

  12. Uwielbiam takie śledzie. Niestety mój mąż nie. Muszę koniecznie wypróbować ten sposób, ale w pomniejszonej wersji:)

  13. Uuu, pierwsza Twoja potrawa, której nie tknę. Siła wyższa – w zalewie octowej, i to baaardzo słabiutkiej i słodkiej, trawię tylko śliwki i gruszki 🙁
    Ale lubiących ocet zachęcam, bo Twoje przepisy są super!!!

  14. wita!
    właśnie zrobiłem te śledzie jak w przepisie. zastanawiam się co dalej, tzn. jak jutro otworze to moze sos musztardowy robic skoro gorczyca jest. najpierw skosztuje pure oczywiście. pzdr

  15. Świetny przepis. 🙂 Zalałam śledzie olejem rzepakowym bo jest nieporównanie zdrowszy niż oliwa z oliwek i było bardzo smaczne!

    1. Olej rzepakowy nie jest nieporównanie zdrowszy od oliwy z oliwek, bo należy spożywać oba te oleje i proszę nie rozpowszechniać opinii, która ma na celu nakłonienie ludzi do dolewania oleju rzepakowego wszędzie gdzie się da, czego sobie życzy nasze polskie Ministerstwo Rolnictwa :). Rzepakowy ma dobrą proporcję kwasów omega-6 do omega-3, natomiast oliwa z oliwek jest bogata w skwalen, który pozwala neutralizować szkodliwe dla organizmu, rakotwórcze dioksyny. Do tego wszystkiego warto pamiętać o tym, że to powinien być nierafinowany, ciemny, tłoczony na zimno olej rzepakowy, a nie ten najtańszy, wybielany, który stoi w plastikowych butelkach w hipermarkecie.

Masz pytanie lub sugestię? Napisz do mnie!

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Służy weryfikacji potwierdzającej, że jesteś prawdziwą osobą.

Komentarze niezgodne z zasadami netykiety nie będą publikowane.