Krem maślany

Dawne czasy, kiedy w sklepach nie było tak dużego wyboru składników co teraz przypomniały mi się, kiedy piekłam tort makowy, do którego przełożenia wykorzystałam krem maślany. To podstawowa, klasyczna receptura, którą pamiętam jeszcze z czasów dzieciństwa spod znaku PRL, kiedy moja mama robiła torty urodzinowe dla mnie i mojego brata, piekąc biszkopt, nasączając go ponczem rumowym i dekorując kremową masą wymieszaną z kakao.

Zobacz też: Przepisy na wyjątkowe torty

Uwielbiałam bawić się szprycą i wymyślać fantazyjne dekoracje z masy na talerzu, podczas kiedy mama załamywała ręce martwiąc się, że zjem wszystko jeszcze zanim tort będzie gotowy i na pewno zabraknie kremu.

Oprócz przekładania i dekoracji tortów, krem maślany sprawdzi się też jako podstawowy krem do dekoracji babeczek cupcakes, a dla urozmaicenia można nadać mu dowolny kolor, wykorzystując barwnik spożywczy lub zmiksowane na gładką masę maliny, truskawki czy jagody: wystarczy ok. 50-100 g owoców, w zależności od intensywności koloru, który chcemy uzyskać.

Dziś po recepturę na krem maślany do tortu sięgam nieco rzadziej. O wiele bardziej lubię z bitej śmietany, z mascarpone lub budyniowy, którym przekładam Panią Walewską czy karpatkę. Nie mam trochę serca do ciast z kremem, ale powoli się do nich przekonuję. Krem maślany polecam tym z Was, którzy nie mają w pobliżu domu sklepu, w którym mogą nabyć mascarpone lub po prostu potrzebują przygotować masę do tortu w dość krótkim czasie.

Przygotowanie go to doskonała okazja do opanowania podstaw sztuki pieczenia i dekoracji tortów. Ta receptura zawiera surowe żółtka, dlatego warto pamiętać o wcześniejszym wyparzeniu jajek. Można też pominąć ich dodanie, a sok z cytryny zastąpić 1 łyżeczką ekstraktu waniliowego.

Krem maślany

Liczba porcjido jednowarstwowego przełożenia tortu o średnicy 26-28 cm lub dwuwarstwowego przełożenia tortu o średnicy 21-24 cm)
Czas przygotowania i oczekiwania5 min
Przepis autorski Dorota Kamińska | DOROTA.iN
Podstawowy przepis na krem maślany do tortu czyli bazowa receptura na krem z masła i surowych żółtek z cukrem pudrem i ekstraktem z wanilii lub sokiem z cytryny.

W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 200 g masła (1 kostka; wyjęte z lodówki na 1 godzinę przed przygotowaniem kremu)
  • ½ – 1 Szklanka cukru pudru
  • sok z ½ cytryny lub 1 łyżeczka ekstraktu z wanilii
  • 2 żółtka (o temperaturze pokojowej)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Skorzystaj z kalkulatora.

Lubisz moje przepisy? Zobacz moją pierwszą książkę kucharską, do kupienia z darmową dostawą do domu.

Moje porady

Krem maślany - przepis i film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube
  1. Jak sprawdzić świeżość jajka
  2. Jak wyparzyć jajko
  3. Jak napełnić rękaw cukierniczy kremem

Krem maślany - Jak zrobić

Krok 1
Masło ucieramy mikserem na puszysty krem.
Krok 2
Do utartego masła wbijamy 1 żółtko i rozmiksowujemy na gładko.
Krok 3
Dosypujemy połowę cukru pudru, rozmiksowujemy na gładko.
Krok 4
Powtarzamy czynności dla drugiego żółtka i pozostałego cukru pudru.
Krok 5
Do kremu, ucierając, stopniowo wlewamy sok z cytryny i miksujemy całość do gładkości.
Krok 6
Wystudzony tort przekrawamy na dwie lub 3 równe części i przekładamy kremem. Delikatnie dociskamy górny placek ciasta.
Krok 7
Dekorujemy wierzch tortu zgodnie z przepisem i odstawiamy na 1-3 godziny do lodówki, żeby krem stężał.

Obserwuj mnie @dorotakaminska na Instagramie, Twitterze i Pinterest.

Tort makowy
Tort makowy
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN i jestem autorką książki „Superfood po polsku”. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni.Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

14 komentarzy
  1. Wieki nie jadłam takiej masy!!! zrobiłam jest pyszna właśnie czegoś takiego szukałam. Mam dwie lewe ręce do wypieków wiec i doświadczenie z tortami żadne ale to co dzisiaj udało mi się zrobic Rewelacja. Prosty łatwy przepis a mamy niebo w gębie :))

  2. Ciekawe jaki mikser wytrzymuje rozbicie kostki masła na puszysto!!! Mnie to się jeszcze nie udało ani mikserem ani robotem (Siemens zresztą). Jedyny mikser jaki daje radę to moje ręce i pała do ucierania.

    Pozdrawiam wszystkie Gwiazdy kuchni

    JBS

  3. Pani Doroto , prosze dodac do listy skladnikow te 2 zoltka (temp. pokojowa) 🙂

    W mojej rodzinie ten krem jest znany od pokolen i nie ma sobie rownego !
    Sprawdza sie do tortow jak i roznego rodzaju babeczek. Czesto polowe laczymy z kakao.

    Zycze udanych wypiekow !
    Pozdrawiam serdecznie 🙂

  4. Krem wysmienity. Wlasnie zrobilam. Jedynie zrobilam do tortu o srednicy 24 cm x3 wszystkich skladnikow, bo kremu bylo za malo do dekoracji. I dalam polowe podanej ilosci soku z cytryny za to dodalam alkohol. Dziekuje za super przepis!

  5. Dzień dobry,
    muszę przyznać, że ta strona jest naprawdę ciekawa i przydatna, tworzona przez osobę utalentowaną kulinarnie i pełną pasji. Coś pięknego. Nie wiem, czy znajdzie Pani czas, by poświęcić mi chwilę, ale postanowiłam napisać, gdyż już załamują mnie kremy. Nakupiłam swego czasu całe góry tylek Wiltona i Nifty Nozzle, a nic mi zupełnie nie wychodzi. Najpierw próbowałam z mascarpone zmieszanym z ubitą śmietaną i suchą galaretką. Efekt był taki, że galaretka się nie rozpuściła, tylko zrobiły takie galaretkowe drobinki, które blokowały ujście tylek. Smak jednak był w porządku. Innym razem ubijałam samą śmietanę, rozpuszczałam całą galaretkę w 50 ml wody, po czym okazywało się, że się właściwie nie rozpuszczała, bo pewnie za mało wody 🙂 Może tylko odrobinę. Po dodaniu do śmietany, faktycznie stawała się ona twardsza, ale w momencie dodania płynnego barwnika wszystko się zwarzyło. Potem robiłam krem maślany – 100 g masła i 200 g cukru pudru. Dekoracje wychodziły nawet całkiem sztywne, ale cukier zgrzytał w zębach. Mogę z 15 minut kręcić to masło na średnich lub największych obrotach, a i tak cukier się nie rozpuszcza, nawet po dodaniu esencji, czy łyżki mleka. Do tego krem jest potwornie słodki i niesmaczny, właściwie nie do zjedzenia. Potem próbowałam z masłem i mascarpone, to z mascarpone nie wiedzieć czemu zrobiło się masło i co chwilę wypływała serwatka, nie było też opcji by jakkolwiek to pofarbować. To tłuszcz, więc barwnik w płynie w to nie wnikał. Dziś zrobiłam znów krem maślany, ale do 100 g masła dałam tylko 100 cukru pudru, który oczywiście znów się nie rozpuścił. Zrobiła się maź, nie dało się tym dekorować, schowałam do lodówki, szybko stwardniało, ale po wyjęciu też szybko się rozpuszczało. Wzorki wreszcie miały więcej szczegółów, ale parę minut i robi się zupa. Jestem już powoli tym załamana i zniechęcona. Mąż niechętnie też patrzy na cukier w wypiekach i dekoracjach, a za stewią ja z kolei nie przepadam. W tym powyższym Pani przepisie odpadają mi żółtka, też mąż się nie zgodzi ze względu na Salmonellę. Tu sprawa nie do przeforsowania. Czy te żółtka są konieczne i co one właściwie dają? Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś może inny krem, którym mogłabym zrobić te kwiatkowe dekoracje pełne detali? A! Zapomniałam… Był jeszcze krem budyniowy, z niderlandzkiego przepisu. Najpierw gotowało się mleko z mąką pszenną, dzięki czemu przypaliłam lekko garnek 🙂 Potem mieszało się to przestudzone z masłem i cukrem. O ile „budyń” wyszedł jednolity, o tyle po dodaniu do masła zrobiła się góra szklistych klusek nie do rozgniecenia, jak kauczuk. Masa roboty, zmywania i poszło do śmieci. Na większości stron z dekoracjami jest właśnie buttercream i proporcje koszmarne, np. 100 g masła i 400 g cukru pudru. Będę bardzo wdzięczna za Pani pomoc, bo uwielbiam piec, ale te wszystkie katastrofy kremowe już powoli mnie na tyle doprowadzają do złego nastroju, że wszystkiego się odechciewa.
    Pozdrawiam serdecznie z Holandii 🙂

    1. Zapomniałam o jednym. Posiadam jeszcze Śmietan-Fix Dr. Oetkera. Może on by coś pomógł? Tyle, że tam jest skrobia modyfikowana i niektórzy twierdzą, że przy niektórych sposobach przetwarzania staje się szkodliwa dla zdrowia. Nie wiem, ile w tym prawdy, ale wydaje mi się, że krem da się zrobić bez takich ulepszaczy. Przepraszam, że się rozpisałam 🙂

    2. Nie przygotowałam w swoim życiu tylu tortów i kremów co cukiernik lub koleżanki prowadzące blogi tylko o wypiekach, ale może coś pomogę :).

      ->> Najpierw próbowałam z mascarpone zmieszanym z ubitą śmietaną i suchą galaretką. Efekt był taki, że galaretka się nie rozpuściła, tylko zrobiły takie galaretkowe drobinki, które blokowały ujście tylek.

      To dlatego, że galaretka to cukier wymieszany z żelatyną. Przed dodaniem do czegokolwiek żelatyna musi być rozpuszczona w gorącym płynie. I nie wolno po rozpuszczeniu dodawać jej do bardzo chłodnych mieszanek, bo porobią się grudki.

      –> Innym razem ubijałam samą śmietanę, rozpuszczałam całą galaretkę w 50 ml wody, po czym okazywało się, że się właściwie nie rozpuszczała, bo pewnie za mało wody 🙂 Może tylko odrobinę. Po dodaniu do śmietany, faktycznie stawała się ona twardsza, ale w momencie dodania płynnego barwnika wszystko się zwarzyło.

      Mam za sobą podobny „sukces”. Galaretka musi być rozpuszczona dokładnie, inaczej nie da się potem pozbyć tych grudek w zimnej masie. 50 ml to faktycznie za mało jak na całą galaretkę. Do bitej śmietany polecam zagęszczanie żelatyną lub gotowym fixem.

      –> Potem robiłam krem maślany – 100 g masła i 200 g cukru pudru. Dekoracje wychodziły nawet całkiem sztywne, ale cukier zgrzytał w zębach.

      Cukier puder, a zgrzytał w zębach? Zamiast cukru pudru możesz spróbować dodać roztopioną i przestudzoną, ale jeszcze płynną, białą czekoladę, dolewając ją stopniowo do rozmiksowanego na puch masła i miksując na najniższych obrotach.

      –> Potem próbowałam z masłem i mascarpone, to z mascarpone nie wiedzieć czemu zrobiło się masło i co chwilę wypływała serwatka, nie było też opcji by jakkolwiek to pofarbować.

      Polecam mój krem z mascarpone z białą czekoladą. Można dodać jej mniej, jeśli ma być mniej słodki. Przed miksowaniem dobrze odlać serwatkę, wtedy jest mniejsza szansa na warzenie. Możesz się też w razie czego poratować dodatkiem mleka w proszku (ale nie tego w grudkach). Stara metoda z czasów PRL :).

      –> Dziś zrobiłam znów krem maślany, ale do 100 g masła dałam tylko 100 cukru pudru, który oczywiście znów się nie rozpuścił. Zrobiła się maź, nie dało się tym dekorować, schowałam do lodówki, szybko stwardniało, ale po wyjęciu też szybko się rozpuszczało.

      A czy to masło ma 82% tłuszczu i jest zrobione ze śmietanki? Krem maślany jest najlepszym kremem do drobnych dekoracji, np. robienia różyczek. Nie powinna się z niego szybko robić zupa.

      –> Czy te żółtka są konieczne i co one właściwie dają?

      Dają smak i konsystencję oraz kolor. Żeby nie było wrażenia, że zjada się samo masło z cukrem ;).

      –> Czy mogłaby mi Pani polecić jakiś może inny krem, którym mogłabym zrobić te kwiatkowe dekoracje pełne detali?

      Może po prostu samym serkiem mascarpone lub philadelphia? Do przełożenia ciasta wykorzystać krem, a kwiatki zrobić samym serkiem – chyba tak bym to ograła po tylu przygodach :).

      –> A! Zapomniałam… Był jeszcze krem budyniowy, z niderlandzkiego przepisu.

      Polecam mój krem budyniowy i poradnik o budyniu na krem :).

      Na większości stron z dekoracjami jest właśnie buttercream i proporcje koszmarne, np. 100 g masła i 400 g cukru pudru.

      –> Jeśli to strony amerykańskie, to oni tak mają ;). Do ciast, do których my dajemy 3/4 szklanki cukru, Amerykanie sypią 1,5 szklanki. Jedzą tego cukru tyle przez całe życie, że mają ograniczone odczuwanie słodkiego smaku – to moja teoria, którą podziela wiele innych osób, które również były w USA ;). Ale to prawda, krem maślany to najbardziej polecany do drobnych dekoracji krem.

      Powodzenia :D. Ja też mam czasem pecha do kremów, kiedy przygotowuję je w pośpiechu lub rozkojarzeniu i potem muszę ratować lub robić od nowa :D.

  6. Jestem Pani naprawdę wdzięczna za te wszystkie porady i za to, że poświęciła mi Pani tyle czasu. Chyba w pierwszej kolejności spróbuję z czekoladą. Wierzę, że tym razem krem się uda 🙂

Leave a Reply

Your email address will not be published.