Kopytka

Kiedy uda mi się kupić na targu lub otrzymam w prezencie, prosto z babcinego pola, dobre, sypkie ziemniaki, bardzo lubię przygotować kluski śląskie lub kopytka. Są uniwersalne: można podać je zarówno jako bezmięsne danie główne jak i dodatek do mięsa.

Zobacz też: Najlepsze sosy do kopytek i nie tylko

W moim domu rodzinnym mama przygotowywała klasyczne kopytka, bez dodatku sera, co odróżnia je od pierogów leniwych. Do ich zrobienia wystarczą ziemniaki, jajko, mąka pszenna i odrobina mąki ziemniaczanej oraz soli. Można wykorzystać ugotowane kartofle pozostałe z poprzedniego obiadu lub ugotować ziemniaki w mundurkach, obrać ze skórki, zmielić jeszcze ciepłe i poczekać aż do całkowitego wystygnięcia.

Ziemniaki na kopytka, podobnie jak te na kluski śląskie, muszą być sypkie. Te zbyt kleiste, które, jeszcze przed ugotowaniem, po przekrojeniu przyklejają się do noża, najlepiej zostawić po ugotowaniu i wystudzeniu w lodówce i wykorzystać dopiero następnego dnia, kiedy obeschną.

Podobnie jak kluski, surowe lub ugotowane kopytka można zamrozić. Te surowe – najlepiej po rozłożeniu na tacce, żeby nie posklejały się przed ugotowaniem. Te gotowane – po wystudzeniu. Ciekawa jestem czy przygotowujecie kopytka na zapas :).

Kopytka

Liczba porcji 4
Czas przygotowania i oczekiwania 30 min
Czas gotowania 15 min
Całkowity czas 45 min
Przepis autorski Dorota Kamińska | DOROTA.in

W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 1 kg sypkich ziemniaków (ugotowane w mundurkach)
  • ok. 2 Szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki mąki ziemniaczanej
  • 1 jajko
  • sól

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Skorzystaj z kalkulatora.

Nie masz składników? Zrób zakupy bez wychodzenia z domu, w najniższych cenach.

Moje porady

Kopytka - przepis i film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube
  1. Najlepsza mąka na kopytka to mąka pszenna luksusowa typ 550.
  2. Jeśli po ugotowaniu i obraniu ziemniaki są kleiste, należy po zmieleniu zostawić je w lodówce na ok. 24 godziny i poczekać aż obeschną.
  3. Kopytka można mrozić: surowe, rozłożone na tackach (nie posklejają się; zamrożone wrzuca się do wrzątku i trzyma na ogniu, aż wypłyną na powierzchnię - potem należy postępować tak jak podczas gotowania świeżych kopytek) lub ugotowane, przelane zimną wodą i wystudzone (rozmrożone wrzuca się do wrzątku i trzyma na ogniu, aż wypłyną na powierzchnię - potem należy od razu wyjąć i odcedzić albo odsmaża).
  4. Ugotowane, niezjedzone kopytka można kolejnego dnia odsmażyć na oleju.

 

Jak zrobić

Krok 1
Ugotowane ziemniaki obieramy ze skórki i jeszcze ciepłe mielimy w maszynce. Następnie odstawiamy do całkowitego wystygnięcia.
Krok 2
Do ziemniaków dodajemy 1 łyżeczkę soli, jajko i obydwie mąki i wyrabiamy szybko ciasto. Jeśli ciasto jest zbyt klejące, można dosypać dodatkową mąkę - ważne, żeby nie było jej zbyt dużo.
Krok 3
Na omączonej stolnicy lub blacie formujemy wałek z ciasta, który delikatnie spłaszczamy i sprawdzamy czy nie będzie kleił się do stolnicy.
Krok 4
Z wałka ciasta wykrawamy drewnianą łopatką lub nożem kopytka.
Krok 5
Do osolonego, gotującego się wrzątku wrzucamy kopytka i delikatnie mieszamy, żeby nie przywarły do dna i nie posklejały się.
Krok 6
Przykrywamy garnek i zagotowujemy całość, następnie zdejmujemy pokrywkę i gotujemy kopytka przez 2 minuty.
Krok 7
Odcedzamy kopytka na durszlaku lub za pomocą łyżki cedzakowej, polewamy ulubionym sosem i podajemy.

Obserwuj mnie @dorotakaminska na Instagramie, Twitterze i Pinterest.

Kopytka z cebulą
Kopytka z cebulą
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni. Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

52 - tyle komentarzy ma ten wpis. Czekam na Twój :)
  1. polać hmm, kopytka kojarzą mi się z sosem grzybowym. Ale ogólnie traktuje je jako dodatek do dań. Co innego leniwee

    1. można dodać odrobinę mleka, wtedy są takie pulchniutkie. u mojej kuzynki na śląsku takie jadłam, są naprawdę świetne 🙂

  2. @Irek tak, takie rzeczy tylko z farszem na pierogi :). @Joanna P. moja też, ale nie przepadałam za nim. @Kasia dokładnie! @Joanna A. o właśnie, z grzybowym też bardzo smaczne.

  3. Ale szczerze ja teraz tęsknie za knedlami dobrymi bo prababca umiała robić tak że w środku cała śliwk bez pestki była

  4. Rewelacyjnie prosty przepis, a sukces w wykonaniu gwarantowany nie ma opcji żeby wg. tej receptury się kopytka nie udały.
    Pyszne.

  5. Moja ś.p. prababcia podawała zawsze kopytka z cukrem i śmietaną, ale lepszy patent stosowała z kopytkami, które zostały. Zimne należało wstawić do lodówki bez przykrywania ich, żeby podeschły lekko. Na następny dzień były krojone na jeszcze mniejsze kawałki i smażone na maśle. Do zarumienionych dodawano jajka i sól. Niby nic, ale ten smak…! 😀

  6. ale po co gotować w mundurkach i parzyć paluchy obierająć ciepłe ze skórki? Ja gotuję normalnie jak na obiad obrane ziemniaki i tłukę zwykłym tłuczkiem póki ciepłe 🙂

    1. Bo takie z ziemniaków gotowanych w mundurkach lepiej smakują :). A obieranie nie jest uciążliwe i palce się nie parzą, kiedy ziemniaka nadziewa się na widelec i obiera skórkę nożem :).

  7. bardzo ta stronka mi pomogła ;D
    Dopiero wszystkiego się uczę ;D podglądywałam nie raz u mamy jak coś gotuje ;D
    ale dzięki waszym pomysłom wszystko jest łatwiejsze ;D
    a kopytka wyszły mi pyszne ;D mimo tego, że pierwszy raz je robiłam ;D
    pozdrowienia ;*

    1. Zamiast ziemniaczanej można dać mąkę ryżową – w Australii też miałam problem z kupieniem „ziemniaczanki”, a ryżowa stała na dziale z żywnością bezglutenową. Bez dodatku jednej z nich kopytka raczej się nie udadzą. We Włoszech spotkałam się z tamtejszymi kopytkami, czyli gnocchi, robionymi na samej mące pszennej, ale osobiście nie próbowałam jeszcze zrobić ich w ten sposób w domu. Jeśli ziemniaki będą bardzo sypkie, powinno się udać :).

      1. Uda sie i bez maki ziemniaczanej. U mnie w domu sie nigdy do kopyteknie dodawalo innej maki niz pszenna i zawsze wychodzily super kopytka:) Poza tym, przepis fajnie opisany i smakowite zdjecia. Pozdrawiam 🙂

      1. Tak, tylko wtedy to są idealne pierogi leniwe, a nie kopytka, bo w tym właśnie tkwi różnica :). Dzięki za przypomnienie, muszę zrobić leniwe po powrocie, bo jeszcze ich nie ma na blogu ;).

  8. Z przepisów tutaj wszystko mi się udaje: ciasto na ruskie, naleśniki ze szpinakiem, placki ziemniaczane, a teraz wyszły super kopytka. Przy najbliższej okazji biorę się za mielone. Dzięki wielkie, pozdrawiam.

  9. a czy mozna kopytka zamrozic? z pewnoscia tak, ale czy lepiej je mrozic surowe czy jednak je troche podgotowac, jak tak to ile je gotowac i jak wyglada ich pozniejsze przygotowanie jezeli zechcemy je rozmrozic, pozdrawiam

    1. Można zamrozić. Moja babcia i mama mrożą takie już ugotowane. Można je potem, po rozmrożeniu, odgrzać na parze lub krótko gotować we wrzątku czy kuchence mikrofalowej. Można też obsmażyć na patelni. Co do surowych – nie mam pewności. Surowe pierogi mrozi się ułożone na tacce tak, żeby się nie dotykały. Może kopytka też się da zrobić w ten sposób :).

      1. Jeżeli zamrozisz surowe to musisz tak jak pierogi ułożyć je osobno. Inaczej skleją się i będziesz miała jedną wielką kluskę. Niestety sama tego doświadczyłam. Osobiście uważam, że najlepiej zamrozić podgotowane. Ja po rozmrożeniu wrzucam je na chwilkę do wrzątku i są super 😉

    2. Ja mrożę takie które gotuję (tylko jedną minutę) Wrzucam w woreczki do mrożonek, jak leci bez żadnego układania ale gotuję w wodzie z łyżeczką oliwy z oliwek. Po wyjęciu z zamrażalnika nawet ich nie rozmrażam tylko wrzucam takie zamrożone do wrzątku i czekam aż wypłyną pod brzeg. Czekam niespełna minutę i w zależności od zamówienia domowników, albo odcedzam i na patelnię albo na talerz.

  10. zrobiłam z połowy przepisu, pol kilo ziemniaków szklanka mąki, łyzka maki
    ziemniaczanej, jajko, wyszły porcje dla 4 osób!ziemniaki mialam z wczoraj!
    kopytka wyszły rewelacyjne i bardzo mięciutkie!

  11. Zrobiłam dokładnie według przepisu, muszę dodać, że pierwszy raz w życiu. Wyszły pyszne. Serwowałam z podsmażonym wędzonym boczkiem i cebulką lub podsmażane na masełku klarowanym. Pychotka:)

  12. czy mozna zamiast maki ziemniaczanej dodac make kukurydziana? mieszkam na wyspie angielsliej i nie moge dostac ziemniaczanej mam tylko cornflour a widze ze jest taka sama w dotyku jak ziemniaczana jak krochmal

    1. Mąka kukurydziana (cornflower) jest, chociaż nie zawsze, zamiennikiem mąki pszennej. Ma żółty kolor. Ziemniaczaną możesz spróbować zastąpić mąką ryżową (powinna być w sklepie z żywnością azjatycką) lub skrobią kukurydzianą (cornstarch) w kolorze białym – obie są zamiennikami mąki ziemniaczanej czyli skrobi ziemniaczanej. Nie miałam jak dotąd okazji sprawdzić ich właściwości w kopytkach, ale postaram się to zrobić jak będę przygotowywać knedle z mięsem :).

  13. a dzisiaj robiłam i mi się nie udały :/ teraz już wiem czego zapominałam tych dwóch łyżek mąki ziemniaczanej :)) myślę że jak zrobię ściśle według twojego podanego przepisu to w końcu się udadzą 🙂 pozdrawiam

    1. To nie dlatego się nie udały! Powód najprawdopodobniej leży w mące ( za mało). Po za tym jeśli zbyt długo ugniata się ciasto rozgrzewa się je i mogą się rozpadać! Ja nigdy nie dodaję mąki ziemniaczanej i są super! Należy ugniatać ciasto szybko zdecydowanymi ruchami! Pozdrawiam,

Masz pytanie lub sugestię? Napisz do mnie!

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Służy weryfikacji potwierdzającej, że jesteś prawdziwą osobą.

Komentarze niezgodne z zasadami netykiety nie będą publikowane.

Newsletter i e-book w prezencie :)

 

Przepisy kulinarne, podróże, styl życia

Obserwuj mnie: