Faworki, chrust, chruściki, jaworki

W Tłusty Czwartek w moim domu zawsze gościły pączki z różą, a w naszej kuchni razem z mamą przygotowywałyśmy faworki. Siadałyśmy przy stole, na którym królowała duża, drewniana stolnica, mama wałkowała ciasto i wycinała prostokąty z dziurką, a ja zawijałam z nich „warkoczyki” i przyglądałam się, jak szybko rosną na gorącym oleju. Kiedy były już gotowe, odwiedzałam babcię, która częstowała mnie różami karnawałowymi z pyszną konfiturą.

Zobacz też: Więcej przepisów na Karnawał i Tłusty Czwartek

Przygotowanie faworków, znanych też jako chrust, chruścikijaworki, jest dość pracochłonne: wyrabiamy ciasto, które nie może zawierać zbyt dużej ilości mąki. Nie powinno się jej podsypywać zbyt wiele w czasie wałkowania, a wałkować trzeba bardzo cienko. Nadmiar mąki warto obsypać za pomocą pędzelka, dzięki temu nic nie będzie pryskać i przypalać się podczas smażenia na mocno rozgrzanym oleju.

Faworki

Liczba porcji ok. 48 sztuk
Czas przygotowania i oczekiwania 15 min
Czas gotowania 30 min
Całkowity czas 45 min
Przepis autorski Dorota Kamińska | DOROTA.iN
Najlepsze faworki na karnawał - przepis na faworki smażone na oleju, inaczej chrust, chrusty, chruściki i jaworki, z ciasta z dodatkiem spirytusu i śmietany.

W moich przepisach szklanka ma zawsze 250 ml, kostka masła to 200 g, a łyżka lub łyżeczka jest płaska, chyba że wyraźnie zaznaczam, że jest inaczej.

Składniki

  • 2 Szklanki mąki (pszenna, typ 400-650)
  • 3 żółtka
  • 3 łyżki gęstej śmietany
  • 1 łyżka spirytusu
  • 1 łyżeczka proszku do pieczenia
  • 500 ml oleju roślinnego
  • sól
  • cukier puder (zwykły lub waniliowy; można przygotować domowy cukier puder z ksylitolu czyli cukru brzozowego)

Chcesz przeliczyć miary i wagi? Skorzystaj z kalkulatora.

Lubisz moje przepisy? Zobacz moją pierwszą książkę kucharską, darmowa dostawa i opakowanie na prezent świąteczny w cenie.

Moje porady

Faworki - przepis i film wideo

Obejrzyj bezpośrednio na moim kanale na YouTube

Przepis zawiera proszek do pieczenia. Właściwości spulchniające ciasto na faworki ma również inny składnik: spirytus, który przy okazji zapobiega „wypiciu” przez ciasto zbyt dużej ilości oleju w trakcie smażenia. Można też, przed wałkowaniem i smażeniem, tłuc ciasto na faworki za pomocą tłuczka do mięsa przez ok. 10 minut, wtłaczając do niego w ten sposób jak najwięcej powietrza.

Jak zrobić faworki - krok po kroku

Faworki - Jak zrobić

Krok 1
Mąkę mieszam w misce ze śmietaną.
Krok 2
Dodaję żółtka, proszek do pieczenia i spirytus, wyrabiam ciasto.
Krok 3
Wałkuję cienko ciasto, starając się jak najmniej podsypywać je mąką.
Krok 4
Z ciasta wykrawam prostokąty 3 cm x 15 cm, przekrawam środek na długość ok 5 cm.
Krok 5
Jeden brzeg prostokąta przewijam przez otwór (uzyskuję kształt „warkoczyka”).
Krok 6
Smażę po kilka sztuk faworków na bardzo mocno rozgrzanym oleju. Powinny błyskawicznie wyrosnąć i się zezłocić. Praktycznie od razu po wrzuceniu trzeba będzie je obracać, a następnie wyjąć i osączyć na papierowym ręczniku lub serwetce.
Krok 7
Gotowe, wystudzone i osączone z nadmiaru tłuszczu faworki można posypać cukrem pudrem.

Obserwuj mnie @dorotakaminska na Instagramie, Twitterze i Pinterest.

Faworki
Faworki
Dorota Kamińska

Blogerka kulinarna, fotograf, podróżniczka

Cześć, mam na imię Dorota i publikuję przepisy kulinarne z filmami wideo na DOROTA.iN i jestem autorką książki „Superfood po polsku”. Uwielbiam gotować i karmić siebie i innych, kiedyś moim hobby było pieczenie serników, a potem „wkręciłam się” w odchudzanie… posiłków ;). Od ładnych paru lat doradzam, jak jeść smacznie i zdrowo (da się!), żeby dobrze się czuć, mieć mnóstwo uśmiechu i energii oraz miło spędzać czas, nie tylko w kuchni. Więcej o mnie | Dorota Kamińska na G+

40 komentarzy
  1. czy faworki da się zrobić z innej mąki niż pszenna? odpada również żytnia, ze względu na uczulenie na obie mąki.

  2. Faworki wyglądają apetycznie, ale ten proszek do pieczenia? Chyba nie potrzebny. Nie wiem czy pominęła Pani ten etap, czy tylko nie napisała w przepisie, ale każde ciasto na faworki wymaga „bicia” dosłownie:) Po wyrobieniu bijemy ciasto przez min. 10 minut drewnianym wałkiem. Później wystarczy cienko rozwałkować i same rosną. Pozdrawiam serdecznie
    p.s super strona, fajne filmiki…i ma Pani świetne biznesowe podejście!

    1. Nie biłam :). Pierwszy raz w życiu sama robiłam faworki, a wcześniej moja mama nigdy ich nie tłukła tłuczkiem. Może właśnie stąd ten proszek do pieczenia w przepisie :).

  3. Wypróbuję ten przepis. W zeszłym roku robiłam po raz pierwszy w życiu faworki, wyszły fajne, ale zapodziałam przepis, nie wiem, czy w tamtym był proszek do pieczenia, chyba nie…

  4. Bardzo dziękuję za ten przepis. Faworki wyszły przepyszne. Filmik bardzo przydatny… teraz nawet mój przyszły mąż sam potrafi wykonać faworki samodzielnie 🙂

  5. Można, ale spirytus albo wódkę dodaje się po to, żeby faworki opiły się jak najmniejszą ilością tłuszczu. W smaku go potem nie czuć :).

  6. [..YouTube..] @milenasymilenasy Na róże karnawałowe mam trochę inny przepis, chociaż konsystencja ciasta podobna. Do róż nie dodawałam ani śmietany, ani mleka, ani proszku do pieczenia, właśnie za chwilę będę je fotografować i mam nadzieję wrzucić film do rana :).

  7. [..YouTube..] Na róże karnawałowe mam trochę inny przepis, chociaż konsystencja ciasta podobna. Do róż nie dodawałam ani śmietany, ani mleka, ani proszku do pieczenia, właśnie za chwilę będę je fotografować i mam nadzieję wrzucić film do rana :).

  8. Na róże karnawałowe mam trochę inny przepis, chociaż konsystencja ciasta podobna. Do róż nie dodawałam ani śmietany, ani mleka, ani proszku do pieczenia, właśnie za chwilę będę je fotografować i mam nadzieję wrzucić film do rana :).

  9. nie wyrobiłam się jeszcze z filmem, ale przepis ze zdjęciem już jest na mojej stronie: pozytywnakuchnia.pl/roze-karnawalowe/ 🙂

  10. nie wyrobiłam się jeszcze z filmem, ale przepis ze zdjęciem już jest na mojej stronie: pozytywnakuchnia.pl/roze-karnawalowe/

  11. Właśnie zrobiłam wyszły…. REWELACYJNE… Dzięki temu proszkowi do pieczenia są puszyste i w ogolę są smaczne:) Pozdrawiam

  12. to male siteczko ktorego uzywa pani na samym koncu do cukru pudru,to nie
    siteczko do cukru a takie jajko do sypanej herbaty,ktora sie parzy,by
    liscie nie plywaly w calym dzbanku:)

Masz pytanie lub sugestię? Napisz do mnie!

Twój adres e-mail nie będzie opublikowany. Służy weryfikacji potwierdzającej, że jesteś prawdziwą osobą.

Komentarze niezgodne z zasadami netykiety nie będą publikowane.